W domciu
Wróciłem do domciu po wyjeździe na święta na drugi koniec Polski. Podróż jak zwykle koleją, a więc w niezbyt komfortowych warunkach. Dodatkowo zostałem obdarzony masą bagażu, więc w zapchanym po świętach pociągu miałem fajnie. Na szczęście udało mi się znaleźć miejsce do siedzenia i położenia tych wszystkich bagaży. Nie obyło się oczywiście bez niespodzianek, jedna z toreb, które postanowiłem przetransportować zaczęła przeciekać, a że stała nad jednym panem to najadłem się wstydu, bo zrobiło mu niezłą plamę. Następnym razem będę musiał sprawdzić co tam żona z mamusią pakują i jak to robią, bo gdybym wiedział co jest w tej torbie to bym jej na pewno w takim miejscu nie postawił. Zostałaby na ziemi i po sprawie. W każdym razie dotarłem w końcu do domu i w końcu jestem u siebie.
Add comment styczeń 10, 2009
Filmy
Mamy święta i mam mnóstwo czasu, więc nadrabiam zaległości filmowe. Przez ostatnie kilka dni obejrzałem więcej filmów niż przez ostatni miesiąc. W większości były to komedie albo thrillery – taki już jestem ekstremista – albo śmiesznie albo strasznie, tak lubię.
Add comment grudzień 28, 2008